Kochani zachęcam was, żeby wykorzystać kawowy potencjał i zrobić sobie kawowy peeling, który pomoże nam usunąć szorstki naskórek z łokci i stóp.
- 2 łyżki fusów z kawy
- 1 łyżkę soli morskiej
- szczyptę cynamonu
- 1 łyżkę soku z cytryny
A po peelingu czas na masełko nawilżające.
Potrzebujemy do tego:
- Filiżankę zaparzonej mocnej kawy z fusami, po przestygnięciu i odcedzeniu, odlewamy sobie 12 g naparu.
- 24 g masła shea
- 14 g masła kakaowego
- 10g dowolnego oleju (pasuje tu olej migdałowy ale jeśli nie macie to można dodać oliwę z oliwek lub rafinowany słonecznikowy)
Masła i olej podgrzewamy w kąpieli wodnej czyli np. wkładamy je do słoiczka a słoik do małego garnka z wodą na dnie (dobrze jest na dno położyć też ręczniczek papierowy) i powoli podgrzewamy aż masła i olej się rozpuszczą. Po rozpuszczeniu zdejmujemy z ognia i czekamy aż przestygnie do temperatury takiej jak ma przestudzona kawa.
Przed nami etap połączenia części olejowej (czyli roztopionego masła i oleju) z częścią wodną(czyli naszą zaparzoną kawą -12g).
Aby obie części dobrze się ze sobą połączyły, ważne jest aby miały taką samą temperaturę. Przydatny jest tu mały termometr kuchenny:)
Jeśli temperatury się zgadzają, przelewamy kawę do maseł ( kolejność jest ważna czyli część kawową wlewamy do słoiczka z częścią olejową) i mieszamy blenderem lub mikserem kuchennym, aby masełko nabrało puszystości.
Na koniec przekładamy do czystego, wyparzonego pojemnika. Jest to produkt bez konserwantów, dlatego dobrze jest go przechowywać w chłodnym i ciemnym miejscu. Przy zachowaniu czystości masełko powinno zachować ważność prze 1 miesiąc.
Masełko kawowe jest nawilżające i odżywcze, szczególnie pomocne na suchą skórę. Pozostawia lekko tłustą warstwę,której trzeba pozwolić się wchłonąć i przekazać swoje dobroczynne właściwości.