Herbatka z kwiatów jaśminowca wonnego potocznie zwanego jaśminem - kilka słów o właściwościach i zastosowaniu.
Lato jak zawsze pracowite :)
Czy macie podobnie?
U mnie lato zawsze bardzo pracowite. Trochę na własne życzenie ale cóż taka jestem. Lubię kwiaty w ogrodzie, lubię kiedy kwitną naprzemiennie przez całe lato.
Mam też ogród warzywny, owocowe krzaczki i parę drzewek.
Wszystko to wymaga pracy ogromnej i czasu, który mogłabym spędzić przecież inaczej, ale tego nie chcę.
Nie chcę, bo kocham ten swój kawałek świata, urządziłam go po swojemu a praca w nim jest dla mnie psychicznym odpoczynkiem.
Ogrodniczki/ogrodnicy wiecie o czym mówię prawda?
Ale do sedna:)

Zbieram kwiaty jaśminowca wonnego, potocznie zwanego u nas jaśminem o urzekającym zapachu, szczególnie wieczorową porą.
Dwa lata temu po raz pierwszy odkryłam, cudowną jak dla mnie, herbatkę jaśminową, po przeczytaniu artykułu doktora Różańskiego na temat właściwości jaśminowca wonnego. Artykuł ten zainspirował mnie do zbierania kwiatów jaśminowca i do podzielenia się z wami garścią info, dla zachęty do dalszych poszukiwań :)
Herbatka - napar z kwiatów jaśminowca działa na mnie lepiej niż kawa.
Uspokaja ale jednocześnie dodaje energii i jakoś tak rozjaśnia myśli, że zagmatwane czasem rzeczy do ogarnięcia, znajdują proste rozwiązania.
Można suszone kwiatki jaśminu dodawać do herbaty czarnej lub zielonej, aby zyskać cudowny jaśminowy aromat, są w takiej postaci dostępne w sklepach ale surowiec własnoręcznie zebrany ma swoją ukrytą moc :)
Ja zaparzam suszone kwiatki jaśminu w czystej postaci, tak lubię najbardziej.
Już sam zapach działa relaksująco. Pijąc taką herbatkę uspokoimy się i zyskamy dawkę świeżej energii i poprawę samopoczucia.
Dodatkowo napar z jaśminowca pomaga obniżyć ciśnienie krwi.
Polecany w sytuacjach stresowych, przy zmęczeniu i w stanach napięcia nerwowego.
Przestudzony napar z jaśminu można również wykorzystać jako płukankę na bolące gardło lub tonik do przemywania twarzy.
Napar z kwiatów jaśminowca odżywi naszą skórę, nawilży, jest również pomocny przy problemach trądzikowych, z wypryskami i stanami zapalnymi.
Można taki jaśminowy napar dodawać również do relaksującej kąpieli.
Magiczna herbatka powiedziałabym, przynajmniej dla mnie. Jeśli macie krzew jaśminowca wonnego w swoim ogrodzie spróbujcie sami :)
Samo dobro, grzech nie spróbować, tym bardziej że kwitnie tak krótko a potem długo, długo nic i trzeba czekać do następnego roku.
I tak jest z wieloma innymi ziołami i kwiatami, które chciałabym zdążyć zebrać, ususzyć, zmacerować a z wielu zrobić również syrop, którymi wzmacniamy odporność jesienno-zimową porą.
Pracy mi nie ubywa ale to sama przyjemność i kiedy myślę, że już ogarnęłam temat , dowiaduję się o tym, że te kwiaty też można zmacerować a z tamtych przydałoby się zrobić syrop itp i tak to się ciągnie.
Oby jak najdłużej oby pasja mnie nie opuściła, oby zawsze chciało mi się chcieć. Tego i wam życzę :)
Kto ma ochotę niech zbiera, suszy i próbuje jaśminowej herbatki.
Pozdrawiam z jaśminowym zapachem lata :)